TŁUSZCZ-JAK NAJSZYBCIEJ SCHUDNĄĆ

Tłuszcz – jak najszybciej schudnąć to jedna z najczęściej wyszukiwanych fraz przez wyszukiwarkę google. Miliony osób na całym świecie zastanawiają się, dlaczego jestem gruby? Straciłem na wadze, odzyskałem ją i znowu straciłem – i tak w kółko.

 

 

Naukowcy przez lata próbowali wmawiać nam, że nadwaga jest naszym przeznaczeniem. Jestem gruby, ponieważ „potencjometr” mojego ciała jest ustawiony wysoko. Jak stracę na wadze, moje ciało spróbuje to odzyskać, spowalniając mój metabolizm, żeby wrócić do ustalonej z góry wagi wyjściowej.
Tyle że ta teoria nie wyjaśnia, dlaczego tak wiele osób, szczególnie w USA i Wielkiej Brytanii, ma takie problemy z nadwagą i otyłością.

Przez tysiące lat masa ciała człowieka pozostawała wyjątkowo stabilna. Miliony kalorii przepłynęły przez nasze ciała, ale z rzadkimi wyjątkami nasza waga nie wzrosła ani nie spadła. Wyglądało na to, że nasz doskonały system biologiczny działa. Potem, w latach 80, coś się zaczęło zmieniać.
Trzydzieści lat temu, mniej niż jeden Brytyjczyk na 10-ciu był otyły. Dziś co 3-ci jest otyły. Przewiduje się, że do 2050 r. Wielka Brytania może być „otyłym społeczeństwem” jeśli w porę nie zmienią sposobu żywienia. Podobne, ale jeszcze bardziej wyraźne zmiany zachodziły w USA, gdzie naukowcy odkryli, że młodzi Amerykanie nie tylko wchodzili w dorosłe lata ze znacznie większą wagą niż niejeden już dorosły.

W ciągu ostatnich 20 lat nastąpił gwałtowny wzrost otyłości na całym świecie.
Co takiego się stało, że tyle kilogramów przybyło praktycznie każdemu z nas ? Z pewnością jedzenie stało się łatwiej dostępne, z większą ilością porcji, większą liczbą restauracji sieciowych i kulturą, która promuje jedzenie poza domem.

 

Mieć dostęp do żywności nie oznacza, że ​​musimy ją jeść. Co skłoniło nas do przejadania się?

Z pewnością nie jest to strach przed brakiem żywności. Nie jest to też pragnienie zakorzenione w głodzie lub miłości do wyjątkowego jedzenia. Wiemy również, że przejadanie się nie jest wyłączną domeną osób z nadwagą. Nawet ludzie, którzy pozostają szczupli, często czują się zaaferowani swoim dążeniem do najadania się lub wręcz przejadania.

Ultra-wysoki poziom tłuszczu sprawia, że ​​jedzenie jest łatwiejsze do żucia, dzięki czemu szybciej omija normalne uczucie sytości. Ludzie uzależnieni od takich produktów mają tendencję do wąchania.
Cukier, tłuszcz i sól sprawiają, że jedzenie jest fascynujące.

W ciągu ostatnich dwudziestu lat nastąpiła eksplozja w naszej zdolności dostępu i stać nas na to, co naukowcy nazywają pokarmami „smacznymi”. Ze względu na smakowitość, nie tylko oznacza to, że smakuje dobrze: odnoszą się przede wszystkim do zdolności do stymulowania apetytu. Restauracje znajdują się w epicentrum tej eksplozji, wraz z ciągle rozszerzającą się gamą potraw, które trafiły w te trzy punkty kompasu. Cukier, tłuszcz i sól są albo ładowane do podstawowego składnika (takiego jak mięso, warzywa, ziemniaki lub chleb), umieszczane na nim warstwowo, albo jedno i drugie. Przykładem obciążenia są popularne nuggetsy bądź strippsy – tłuszcz znajduje się nie tylko w samej panierce która często stanowi 60% porcji .
Nie chodzi tylko o to, że sieci fast food serwują żywność o większej zawartości tłuszczu, lub że intensywne przetwarzanie praktycznie eliminuje naszą potrzebę żucia przed połknięciem, lub że przekąski są teraz dostępne w każdej chwili. Jest to połączenie tego wszystkiego.

Połączone we właściwy sposób cukier, tłuszcz i sól działają jak narkotyk. Pobudzają neurony, komórki, które wyzwalają system nagradzania mózgu i uwalniają dopaminę, substancję chemiczną, która sprawia, że ​​chcemy jeść więcej.
Weźmy na początek KFC. Jest to doskonały przykład umieszczenia większej ilości tłuszczu na naszym talerzu. Dzięki swojej mące, soli, maltodekstrynie, cukrowi, syropie kukurydzianemu i przyprawom, smażona powłoka nadaje smaku, który dotyka wszystkich punktów odpowiedzialnych za rozkosz podniebienia, dając konsumentowi percepcję okazji – duży talerz jedzenia w dobrej cenie .

 „Im mniejszy kawałek mięsa, tym większy procent tłuszczu”, powiedział kiedyś projektant żywności.

Teraz mamy dużo kawałków taniego kurczaka. Produkt został „zoptymalizowany pod każdym względem”, przy czym tłuszcz, cukier i sól łączą się ze sobą w celu zagwarantowania atrakcyjności. Pokarmy zmieniają nasz mózg. Kiedy to robią, stajemy się bardziej wrażliwi na sygnały.

Właśnie tam kryje się pułapka: nie możemy dłużej kontrolować naszych reakcji na żywność wysoce smaczną, ponieważ nasze mózgi zostały zmienione przez żywność, którą jemy.